Filozoficzne ukąszenie Gröninga | Premiera: 12 marca

Mój brat ma na imię Robert i jest idiotą, reż. Philip Gröning

Żaden z wielkich francuskich mistrzów kina nie zrobił dla filozofii tego, co udało się niemieckiemu reżyserowi Philipowi Gröningowi właściwie jednym filmem o tytule Mój brat ma na imię Robert i jest idiotą. Rodzeństwo nastoletnich bliźniaków (Elena i Robert) letnią porą uczy się do nadchodzącego egzaminu z filozofii. To właśnie staje się niewymuszonym pretekstem do rozważań o czasie i Heideggerze, czego Gröning w żadnym wypadku nam nie szczędzi. Pierwsza, niezwykle estetyczna, refleksyjna i dynamiczna część zwiastuje ogromne pokłady kazirodczej energii, drzemiącej w bliźniaczym rodzeństwie, która rodzi się i powoli dojrzewa wraz z postępującym i podstępnym latem. Wtedy właśnie reżyser decyduje się zanudzić widzów niemalże na śmierć i dokonuje w ten sposób selekcji negatywnej. Niemalże połowa publiczności zgodnie z przewidywaniem wychodzi z kina. Reszta śmiałków, która rozszyfrowuje pułapkę zastawioną przez Gröninga, decyduje się zostać. Wytrwali otrzymują to, na co cierpliwie czekali, czyli prawdziwy incest: połączenie serialu The end of the f*** world z Sein und Zeit Heideggera, a wszystko to w rytmie La Javanaise Serge’a Gainsbourga.

Poznań, Pawilon, ul. Ewangelicka 1

www