Filmowa substancja psychoaktywna
polska premiera: 19.10

Fot. dzięki uprzejmości Gutek Film

Nie od dzisiaj wiadomo, że Gaspar Noé traktuje swoje filmy jak narkotyk, który kropla po kropli powoli wsącza widzom w spragnione wrażeń oko. Climax również jest wielobarwną wizualną substancją, na której działanie trzeba cierpliwie poczekać i przejść znane nam fazy: obłędny taniec, doskonałą muzykę, nadmierną gadatliwość głównych bohaterów. Dopiero po chwili zaczyna działać i sprawia, że wszystko efektownie wymyka się spod kontroli. Niektórzy widzowie nie będą mogli powstrzymać się od dzikich salw śmiechu, z kolei bardziej wrażliwi będą przez cały seans nerwowo poszukiwali wyjścia ewakuacyjnego, nie mogąc doczekać się końca, który nadejdzie szybciej, niż się tego spodziewamy. Sam Climax jest wieloznaczny – punkt kulminacyjny, orgazm, stan przekwitania – to moment rozkosznej autodestrukcji, po której nic nie pozostanie już takie samo.