Projektowanie kontra ryzyko

IDEA

Czy żyjemy w niebezpiecznych czasach? Po 11 września wiele się zmieniło – nie tylko na lotniskach, ale także w sposobie, w jaki odczuwamy bezpieczeństwo. Dla wielu osób stało się jasne, jak bardzo dzisiejszy świat jest nieprzewidywalny, co z kolei wprowadza niepokój w codziennym życiu. Dawniej było łatwiej: tradycyjne zasady, jak pilna nauka, dobre maniery oraz ambitna i wytrwała praca, procentowały wymarzonym bezpiecznym i dostatnim życiem. Społeczne wzorce kreślone były z niemal matematyczną dokładnością algorytmu. „Jeśli pójdziesz na studia tu, skończysz z takim wynikiem, a potem zatrudnisz się w takim dziale, to za 10 lat wylądujesz na takim a takim stanowisku”. Jeśli coś poszło nie tak, mogłeś winić głównie siebie, rzadziej system czy los. Dziś każde plany może pokrzyżować samolot wpadający w wieże. Jak żyć w takim świecie?

Przyzwyczailiśmy się myśleć o dizajnie jako o projektowaniu ładnych i funkcjonalnych przedmiotów, ale gdy spojrzymy na tę dziedzinę z perspektywy społeczeństwa ryzyka, w jakim dzisiaj żyjemy, zobaczymy znacznie więcej: schronienia dla bezdomnych, tymczasowe domy dla uchodźców, usługi społeczne łagodzące negatywne wpływy starzenia się, bramki na lotniskach czy nawet kody zabezpieczające telefon przed obcymi. To wszystko przykłady projektowania zabezpieczeń i poczucia bezpieczeństwa.

RZECZ

Pantone 152

Zamknij oczy i wyobraź sobie kolor rzadko lub prawie nigdy niewystępujący w przyrodzie. Musi się odróżniać od niebieskiego nieba, zieleni lasów, odblasków wody czy zabudowań. Jeśli przychodzi ci do głowy jakiś odcień neonowego pomarańczu, jesteś blisko! To Pantone 152. Udowodniono, że odróżnia się od otoczenia w sposób najbardziej wyraźny. W dodatku został uznany za uniwersalny kolor (nie)bezpieczeństwa na całym świecie. Pachołki drogowe, koło ratunkowe, stroje NASA – wszystkie mają taki sam kolor. Dzięki temu łatwo je znaleźć w razie niebezpieczeństwa. Kurator Oscar Lhermitte ciekawie przedstawił kolor pomarańczowy o numerze Pantone 152 na wystawie No Randomness.

Podpis pod zdjęciem: Wystawa No Randomness od 2015 roku podróżuje po świecie. W 2016 była częścią programu głównego Łódź Design Festival.

CZŁOWIEK

Projektant prostoty

Wśród czynników potęgujących ryzyko i wrażenie zagrożenia są złożoność i skomplikowanie. Żyjemy w czasach przesytu dóbr, informacji, bodźców i możliwości. Ten nadmiar ma jednak charakter utopijny lub wręcz iluzoryczny, bo ostatecznie często prowadzi do stagnacji, niemocy i apatii.

Na tym polu rozwijają się coraz to nowsze potrzeby i odpowiedzi na nie. Warto śledzić listy i prognozy nowych zawodów, mogą nam bowiem wiele powiedzieć o kondycji współczesności. W złożonym świecie coraz częściej potrzeba nam ludzi, którzy zajęliby się upraszczaniem. Dziennikarze, kuratorzy czy inni specjaliści pełniący funkcję tłumaczy już nie wystarczają. Jednym z nowych zawodów jest simplicity designer – projektant, którego zadaniem jest upraszczanie: przekazu, rzeczy, przestrzeni czy treści. Czy to zbyt optymistyczne zakładać, że projektanci mają moc upraszczania świata? I czy faktycznie upraszczanie spowoduje spadek ryzyka? Żeby się o tym przekonać, potrzeba niestety sporo czasu i długich obserwacji.